Wybierając Internet dla swego dziecka, postanowiłam zakupić taki, który będzie najmniej obciążał mój budżet. Jednakże jak wybrać najtanszy Internet, bez zbytniego ograniczania się w jego parametrach. Z racji, że dziecko moje korzysta z sieci głównie za pośrednictwem swojego stacjonarnego komputera i w sposób jeszcze dość ograniczony, zaczęłam się rozglądać za ofertami, które nie będą zbytnio wykraczały poza jego rzeczywiste wymagania. Tak też dotarłam do propozycji firmy lokalnej, która zaopatruje najbliższą moją okolicę w dostęp do sieci. Cena, jaką mi zaproponowali rozpoczynała się od pułapu 50 złotych, co uznałam za zbyt kosztowny wydatek.
Porównałam więc otrzymane parametry z tymi, które oferują inne firmy i okazało się, że wcale nie wygląda to aż tak atrakcyjnie, jak by się mogło wydawać. Poniżej tej kwoty, mogę korzystać z ofert kilku dostawców, którzy oferują bardzo zróżnicowaną prędkość. Po bliższym przyjrzeniu się tym ofertom okazało się, że jeżeli chcę aby Internet, który kupuję był najtańszy, to musi on być maksymalnie ograniczony ze względu na prędkość. W mojej obecnej sytuacji cena jest decydująca, a dziecko nie posiada aż tak dużych wymagań związanych z przepustowością, dlatego też mogę wypracować kompromis, który będzie w pełni satysfakcjonował obydwie strony. Bardziej problematyczne okazało się to, że na cenę comiesięcznego abonamentu ma wpływ także długość umowy, na jaką się zdecydujemy – analogicznie im dłuższa jest ona, tym mniejszy jest koszt miesięczny. Tutaj nie mogłam się poddać presji, ponieważ stałość zamieszkania nie jest moją mocną stroną. Ostatecznie wybrałam więc 512 kb/s najtańszego Internetu za 40 złotych miesięcznie w Orange Freedom. Mam nadzieję, że wybór ten okaże się trafny i nie zrujnuje mojego budżetu a zarazem spełni oczekiwania dziecka.
Comments are closed.